Sfrustrowany brakiem funkcji w Polsce? Znalazło się rozwiązanie
Od lat używam Apple Zdrowie do monitorowania snu, tętna i treningów, ale zawsze denerwował mnie jeden brak. W USA użytkownicy iPhone’ów mogą od dawna importować wyniki badań krwi bezpośrednio od dostawców medycznych. W Polsce Apple temat olało. Efekt? Cała nasza historia z Diagnostyki czy ALAB-u ląduje w osobnych PDF-ach rozrzuconych po skrzynkach mailowych. Polak jednak potrafi – polski deweloper Jakub Misiura stworzył darmową webaplikację LabKarta.pl, która rozwiązuje ten problem w prosty sposób.
Jak to działa w praktyce?
Przetestowałem to narzędzie na własnych wynikach z ostatnich miesięcy. LabKarta wykorzystuje otwarty standard HL7 FHIR – dokładnie ten sam, z którego Apple korzysta przy wymianie danych medycznych. Najważniejsze jest to, że całe przetwarzanie odbywa się w 100% lokalnie w przeglądarce. Żaden plik PDF, numer PESEL ani wynik badania nie trafia na żaden zewnętrzny serwer.
Do wyboru mamy trzy wygodne metody wprowadzania danych:
- Odczyt OCR z PDF lub zdjęcia – przeglądarka pobiera mały model i skanuje dokument bezpośrednio na urządzeniu. Najlepiej sprawdza się przy wynikach z Diagnostyki i ALAB-u.
- Ręczne wpisanie wartości – do dyspozycji mamy bazę ponad 150 popularnych parametrów laboratoryjnych.
- Wsparcie dla AI – opcja wygenerowania promptu dla chata AI w przypadku nietypowych dokumentów.
Moja opinia po testach
Wczytanie moich wyników zajęło dosłownie chwylę. Po wygenerowaniu pliku dane natychmiast pojawiają się w sekcji Wyniki testów w aplikacji Zdrowie na iOS. Nareszcie mogę śledzić wykresy trendów glukozy, cholesterolu czy morfologii na przestrzeni lat w jednym miejscu, obok moich codziennych aktywności.
To świetna inicjatywa, która realnie łata dużą lukę w polskim ekosystemie Apple. Zachęcam do przetestowania i wsparcia twórcy, bo wykonał świetną robotę dla użytkowników.
Sprawdź narzędzie przechodząc na link do narzędzia LabKarta. Jeśli projekt Ci się spodobał i chcesz pomóc w jego rozwoju, kliknij w link do wsparcia projektu i postaw autorowi kawę!


