Elektryfikacja dociera wreszcie do strefy zarezerwowanej dla najbardziej wymagających kierowców. Brytyjska marka zaprezentowała właśnie w Londynie swój pierwszy w pełni elektryczny samochód – model Bentley Torcal. To zupełnie nowa, czwarta linia modelowa w portfolio producenta z Crewe. Zamiast cichego przejęcia rozwiązań konkurencji, dostajemy bezkompromisowego SUV-a z potężnymi możliwościami i zasięgiem do 600 km na jednym ładowaniu.
Premiera tego auta to przełomowy moment dla tradycyjnej motoryzacji. Dr Frank-Steffen Walliser, prezes marki, podsumował projekt krótko: nowy model ma łączyć tradycyjne brytyjskie rzemiosło z najbardziej zaawansowaną technologią. I trzeba przyznać, że cyfry oraz rozwiązania technologiczne na papierze robią ogromne wrażenie.
Superszybkie ładowanie z mocą 400 kW i zasięg 600 km
Zamiast półśrodków inżynierowie z Crewe postawili na ekstremalne parametry napędowe. W pełni elektryczny układ napędowy pozwala na przejechanie do 600 km na jednym ładowaniu. Największe wrażenie robi jednak architektura ładowania. Samochód potrafi przyjąć prąd z mocą aż 400 kW. W praktyce oznacza to, że uzupełnienie energii w akumulatorze od 10 do 80% zajmuje zaledwie 16 minut. To wynik, który stawia model Bentley Torcal w ścisłej czołówce aut elektrycznych pod względem wygody podróżowania na długich dystansach.
Do wyboru od razu na starcie otrzymujemy dwie wersje: podstawową oraz bardziej usportowioną specyfikację S. Ciekawym elementem jest również podejście do akustyki. Zamiast absolutnej ciszy, która w mocnych autach elektrycznych bywa bezduszna, muzycy zkomponowali specjalny dźwięk silnika inspirowany brzmieniem kultowej, 6,75-litrowej jednostki V8. Dźwięk ma dynamicznie reagować na wciskanie pedału przyspieszenia, dając namacalne poczucie obcowania z mocnym autem.
Stylistyka, czyli spoczywająca bestia i tradycja w nowoczesnym wydaniu
Za oprawę wizualną odpowiadał zespół pod kierownictwem Robina Page’a. Projektanci podeszli do sylwetki nowoczesnego SUV-a wielowarstwowo, łącząc klasyczne proporcje z zaawansowanym oświetleniem. Sylwetka charakteryzuje się bardzo długim rozstawem osi, krótkimi zwisami i wydłużoną maską. Całość sprawia wrażenie potężnego, dynamicznego auta przylepionego do drogi.
Przednia część nadwozia zyskała charakterystyczną, podświetlaną maskownicę w kształcie rombu, która wyraźnie nawiązuje do kultowego modelu Continental T. Tylne błotniki zostały bardzo szeroko rozstawione, a zwężająca się ku tyłowi kabina tworzy efekt, który projektanci nazywają spoczywającą bestią. Wąska, czysta linia tyłu pojazdu wykorzystuje tak zwaną prestiżową tarczę – pomysł stylistyczny wywodzący się bezpośrednio z prototypu EXP 15.
Auto zadebiutuje na rynku z bogatą gamą felg. Standardem dla wersji podstawowej są obręcze 21-calowe, natomiast wersja S wyjeżdża z fabryki na 22-calowych felgach o podwójnym, dziesięcioramiennym wzorze. Dostępne są też specjalne warianty zoptymalizowane pod kątem oporów aerodynamicznych. Dodatkowo model Bentley Torcal jest pierwszym samochodem z nowym, przeprojektowanym logo marki.
Wnętrze: Masaż nóg, inteligentne fotele i tradycyjne przyciski
Środek samochodu to jak zwykle połączenie tradycyjnych, szlachetnych materiałów ze szczytowym poziomem technologii. Deska rozdzielcza zachowała charakterystyczny układ skrzydeł, a we wnętrzu znajdziemy naturalną skórę, wełnę, fornir oraz szczotkowane aluminium. Co istotne z punktu widzenia użyteczności – inżynierowie nie zrezygnowali z fizycznych przycisków. Pokrętła i przełączniki na konsoli środkowej oraz kierownicy zachowały klasyczne, radełkowane wykończenie.
Prawdziwy popis możliwości dają jednak fotele. Standardowe wyposażenie oferuje regulację w 16 kierunkach, wentylację i masaż, ale prawdziwe rarytasy ukryto w opcjach:
- Smart Seat Climate: system stale monitorujący temperaturę ciała pasażerów i automatycznie dopasowujący stopień ogrzewania lub wentylacji.
- Postural Adjust: funkcja mikrokorekt kształtu fotela w trakcie jazdy, która stale zmienia punkty nacisku na ciało kierowcy, redukując zmęczenie w trasie.
- Specyfikacja Wellness Seat: zaawansowany system masażu, który obejmuje nie tylko oparcie, ale również siedzisko – masuje uda, plecy oraz ramiona.
Z tyłu po raz pierwszy w historii producenta zastosowano pełny system elektrycznego składania trzyosobowej kanapy, co znacznie podnosi walory użytkowe całego nadwozia.
Nowy rozdział w klasie aut luksusowych
Brytyjski producent stworzył auto, które pokazuje, w jakim kierunku zmierza segment ultraszybkich i luksusowych SUV-ów. Łącząc piekielnie szybkie ładowanie 400 kW, zasięg sięgający 600 km oraz wyrafinowane systemy pokładowe, nowy model udowadnia, że napęd elektryczny może idealnie pasować do bezkompromisowego komfortu. Jeśli specyfikacja drogowa potwierdzi deklarowane osiągi, konkurencja w klasie aut luksusowych ma się czego obawiać.







