Nowa Tesla Roadster oficjalnie zadebiutowała podczas prezentacji w ośrodku SpaceX McGregor w Teksasie, kończąc wieloletnie oczekiwanie na ten elektryczny supersamochód. Elon Musk zaprezentował auto wyposażone w zaawansowane systemy aerodynamiczne oraz opcjonalne zimne silniki rakietowe, deklarując sprint do setki na poziomie poniżej sekundy w najwyższej wersji. Produkcja seryjna została oficjalnie przesunięta na 2028 rok, a wyjściowy zasięg modelu wynosi ponad 480 km.
Osiągi i silniki rakietowe z kosmosu
Tesla zaprezentowała trzy oficjalne warianty wyposażeniowe Roadstera. Podstawowa wersja Performance oferuje przyspieszenie od 0 do 96 km/h (0-60 mph) w czasie poniżej 1,6 sekundy oraz aktywny system ssący z wentylatorami, który generuje docisk do podłoża. Według danych producenta, system ten potrafi wytworzyć przeciążenia przekraczające 2 g, co w teorii pozwala na utrzymanie auta do góry nogami na specjalnej rampie.
Wyższy wariant Thrust dokłada z tyłu dysze na sprężone powietrze (tzw. cold-gas thrusters), co pozwala skrócić czas przyspieszenia do 96 km/h do poziomu poniżej 0,9 sekundy. Z kolei flagowa wersja Rocket, wyposażona w około 10 dysz wokół własnej osi i zbierająca powietrze pod ciśnieniem niemal 700 barów w zbiornikach o pojemności 600 litrów, osiąga 96 km/h w niewiarygodne 0,59 sekundy. Podczas demonstracji na żywo zarejestrowano wynik 0,81 sekundy (lub 0,67 sekundy po odliczeniu tzw. rollout). Co ciekawe, wersja Rocket posiada tylko jeden fotel i nie ma homologacji do jazdy po drogach publicznych.
Zasięg i bateria: obietnice kontra rzeczywistość
W porównaniu do zapowiedzi z 2017 roku, nowa Tesla Roadster przeszła ogromną ewolucję, ale też spore cięcia w parametrach użytkowych. Pierwotnie zapowiadany zasięg na poziomie ponad 1000 km (620 mil) został oficjalnie zredukowany do około 480 km (ponad 300 mil). Wymusza to zupełnie nowe spojrzenie na baterie 4680 montowane w tym aucie, gdzie priorytetem stała się niska masa i ogromna moc wyjściowa, a nie maksymalny dystans na jednym ładowaniu.
Układ napędowy bazuje na dwóch silnikach elektrycznych o łącznej mocy przekraczającej 1500 KM (około 1 MW). Daje to około jednej trzeciej więcej mocy niż w Modelu S Plaid, przy zachowaniu połowy masy pojazdu. Prędkość maksymalna najmocniejszego wariantu ma przekraczać 370 km/h (230 mph).
Wnętrze, design i astronomiczne rezerwacje
Stylistycznie nowa Tesla Roadster mocno odeszła od łagodnych linii znanych z linii S3XY na rzecz kanciastych kształtów inspirowanych lotnictwem wojskowym (SR-71 i F-35). Wewnątrz znajdziemy kierownicę typu yoke, system steer-by-wire oraz dwa fotele (w wersji Rocket tylko jeden). Zrezygnowano z pierwotnego układu czteromiejscowego (2+2).
Mimo braku podanej ostatecznej ceny końcowej samochodu, uruchomiono rezerwacje m.in. w USA, Kanadzie, Chinach i Europie, także w Polsce. U nas rezerwacja wersji Performance to 22 000 zł zaliczki i 190 000 zł dopłaty w ciągu 10 dni, a w przypadku wersji Thrust druga wpłata wynosi milion złotych. We Francji i w Niemczech rezerwacja kosztuje 50 000 euro za Performance i 250 000 euro za Thrust. Aby zarezerwować wersję Performance, należy natychmiast wpłacić 5 000 dolarów zaliczki kartą oraz dopłacić 45 000 dolarów przelewem w ciągu 10 dni (łącznie 50 000 dolarów). Wariant Thrust wymaga rezerwacji na poziomie aż 250 000 dolarów, z kolei wersja Rocket dostępna jest wyłącznie na specjalne zaproszenie producenta.
Kiedy pierwsza jazda?
Elon Musk poinformował na scenie, że seryjna produkcja ruszy w 2028 roku, co oznacza 8 lat opóźnienia względem deklaracji z 2017 roku. Brak na razie oficjalnych informacji dotyczących europejskiej homologacji systemów rakietowych oraz dostępności auta w Polsce. Jedno jest pewne: nowa Tesla Roadster to techniczny pokaz siły, który przesuwa granice tego, co fizycznie możliwe na czterech kołach, nawet jeśli na rynkowy debiut przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.






