Pamiętacie, jak jeszcze niedawno elektryki w Polsce były traktowane jak egzotyczne gadżety dla eko-fanatyków? No to 2025 rok totalnie to zmienił. Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) właśnie podsumowało rok 2025. Będzie sporo faktów, ciekawostek, topowych modeli i marek, a na koniec rzut oka na to, co może nas czekać w 2026.
Zaczniemy od zagadki, bo czemu nie – w końcu to rozgrzewka! Zagadka na start: Ile samochodów o mocy powyżej 500 KM zarejestrowano w Polsce w 2025?
Podpowiem: 9217 sztuk, a teraz hit – ponad połowa z nich (4789, czyli 52%) to czysto elektryczne BEV-y! Tak, elektryki podbijają nawet segment super-mocnych bestii. To znak czasów, że petrolheadzi mogą zacząć patrzeć na EV nie jak na nudne pudełka, ale jak na prawdziwe potwory. Tesla i spółka pokazują, że zero emisji nie oznacza zero frajdy.
Wzrost jak rakieta: Rejestracje i park BEV
Rok 2025 to prawdziwy boom dla elektromobilności w Polsce. Park BEV urósł do 132 358 pojazdów (121 259 osobowych i 11 099 dostawczych/ciężarowych). Rejestracje nowych i używanych BEV (osobowe + dostawcze) skoczyły do 52 679 sztuk – to +119% w porównaniu do 2024! Nowe auta dominują (87%), używane dopiero raczkują (13%), ale to się buduje – leasingi z 2021 kończą się, więc rynek wtórny rusza.
Osobowe to 94,5% całości, dostawcze 5,5%. Udział BEV w nowych rejestracjach osobowych? 7,2% – wciąż daleko od europejskiej średniej 19,5%, ale wreszcie nie jesteśmy na szarym końcu (11. miejsce w UE na 27 krajów). Europa zarejestrowała 2,5 mln BEV, my „tylko” przekroczyliśmy 100 tys. – pamiętacie marzenia o milionie w 2025? No, zgubiło się zero, ale nadzieja na przyszłość jest!
Top marki i modele: Chińczycy atakują, Tesla broni tronu
Kto królował? Tesla z 11,4% udziałem – Model Y (6,9%) i Model 3 (4,4%) to hity. Ale uwaga: BYD na drugim miejscu (8,0%) z Dolphin Surf (4,4%) – chiński gracz zrobił furorę niskimi cenami. Dalej Audi (7,4%), Mercedes-Benz (6,9%) i BMW (6,5%). Top modele to jeszcze Citroën e-C3 (4,2%) i Leapmotor T03 (3,6%). Segmenty? SUV-y rządzą: D SUV (25,4%), C SUV (19,7%), B SUV (16,0%). Ciekawostka: W UE Tesla straciła pierwsze miejsce na rzecz Volkswagena, a BYD dopiero raczkuje. U nas chińskie marki wyciągnęły max z programu „NaszEauto” – dopłaty + niskie ceny = sukces.
Ceny w dół: Wojna cenowa się zaczyna!
To największe zaskoczenie roku, jak mówił Maciek Mazur. Średnia ważona cena nowych osobowych BEV spadła o 21% do 199 945 PLN. Dostawcze poszły w górę o 10% do 274 450 PLN, ale osobówki nurkują! Producenci walczą o klienta nie tylko dopłatami, ale rabatami – kto najbardziej zszedł z ceny, ten zarejestrował najwięcej. To pierwsza taka „wojna cenowa” w Polsce, choć skromna. Dzięki temu po końcu „NaszEauto” nie powinno być totalnego krachu – jeśli marki utrzymają trend, elektryki zostaną dostępne.
Infrastruktura: Ładowarki rosną jak grzyby po deszczu
Nie tylko auta – ładowanie też poszło do przodu. Ogólnodostępnych punktów AC+DC: 11 762 (+36% r/r), z czego DC rośnie szybciej (4399, +73%). Na sieci TEN-T (autostrady, eSki) wzrost o 63%. Nowo uruchomione: 3103 punkty (+14%), po raz pierwszy DC wyprzedziło AC w nowych instalacjach. Game changer? Huby ładowania (co najmniej 4 punkty 150 kW+ w jednej lokalizacji)! 95 hubów (+216%), 475 stacji (+346%), 638 punktów (+286%).
Top operatorzy: GreenWay (1. miejsce), IONITY (2.), Polenergia eMobility (3.).
Polska korzysta z „renty zapóźnienia” – przeskakujemy z AC od razu na szybkie DC. Można już swobodnie podróżować EV po kraju!
Co w 2026? Prognozy i wyzwania
Rok 2026 będzie testem. Nowe limity amortyzacji (225 tys. PLN dla BEV vs. 100 tys. dla spalinówek) mogą premiować floty – firmy już kalkulują zakupy. Spadek rejestracji po „NaszEauto”? Pewnie tak, media napiszą „koniec elektryków”, ale amortyzacja i wojna cenowa mogą złagodzić cios. Producenci muszą gonić normy emisyjne (jeszcze 2026-2027 do uśrednienia), więc więcej EV musza wtpuścić na rynku.
Infrastruktura będzie rosła – więcej hubów, megawatowe przyłącza, programy UE. Dyrektywa EPBD wymusi ładowarki w budynkach (zwłaszcza wielorodzinnych) – mniej problemów ze spółdzielniami?
Ogólnie: jest nadzieja na kontynuację boomu, choć bez dopłat będzie trudniej. 2025 to rok przełomu – elektryki stały się realną opcją, ceny spadły, infrastruktura dogania. Jeśli producenci nie odpuszczą, 2026 może być jeszcze lepszy.
O tym jak rok 2026 może wyglądać w polskiej elektromobilności – czyli życie po dopłacie, możecie też posłuchać w 299 odcinku podcastu Techlove.




