Xpeng P7+ to prawdziwy kolos na kołach – ponad 5 metrów długości i 3-metrowy rozstaw osi mówią same za siebie. Od razu czuć, że to nie jest auto do dynamicznej jazdy po zakrętach, a raczej komfortowy sedan stworzony do połykania kilometrów na długich trasach. W Polsce Xpeng P7+ pozycjonowany jest w segmencie premium, a jego montaż w austriackim Grazu ma pomóc ominąć unijne cła i dopasować się do europejskich standardów.
Zużycie energii i ładowanie – tu Xpeng P7+ zaskakuje!
To, co w tym aucie robi największe wrażenie, to zaskakująco niskie zużycie energii. W cyklu mieszanym (miasto i droga szybkiego ruchu) uzyskałem wynik 14,1 kWh/100 km. Na autostradzie, przy stałych 140 km/h, spalanie oscylowało wokół 19-20 kWh. To naprawdę świetny rezultat, biorąc pod uwagę gabaryty i masę pojazdu. Warto dodać, że oficjalne dane WLTP dla wersji RWD Long Range Pro mówią o 16,4 kWh/100 km i zasięgu do 530 km. Xpeng P7+ bazuje na architekturze 800 V, co pozwala na ultraszybkie ładowanie z mocą do 446 kW. Producent deklaruje, że uzupełnienie energii od 10% do 80% zajmuje zaledwie 12 minut, co jest wynikiem, którego może pozazdrościć wielu konkurentów.
Wyposażenie i komfort – luksus w standardzie
Pod względem wyposażenia P7+ to prawdziwy majstersztyk. Head-up display z możliwością wyświetlania obrazu z kamery cofania, dociąganie drzwi z przodu i z tyłu, rozbudowane multimedia – to wszystko sprawia, że auto sprawia wrażenie luksusowego. Ale prawdziwą wisienką na torcie są fotele – niezwykle wygodne, z szeroką gamą opcji masażu. Wnętrze zaprojektowano z myślą o relaksie, z perforowaną skórą Nappa i zaawansowaną izolacją akustyczną, co przekłada się na wyjątkowo cichą kabinę, nawet przy wyższych prędkościach. Xpeng P7+ oferuje przestrzeń jak w limuzynie, szczególnie z tyłu, a bagażnik o pojemności 573 litrów (po złożeniu siedzeń aż 1931 litrów) dorównuje dużym kombi.
Zawieszenie i systemy wspomagania – tu pojawiają się zgrzyty
Niestety, nie wszystko jest idealne. Zawieszenie, choć adaptacyjne, nawet w trybie Sport zachowuje się zbyt miękko i bez precyzji, co dla miłośników twardszych ustawień może być rozczarowaniem. Na równej drodze jest przyjemnie, ale na nierównościach lub przy dynamiczniejszej jeździe, auto zachowuje się jak ponton. Drugim elementem, który wymaga poprawy, są systemy wspomagania kierowcy. Asystenci utrzymania pasa ruchu czy inne systemy są zbyt agresywne i irytująco interweniują, a co gorsza, nie da się ich całkowicie wyłączyć. Mimo że Xpeng P7+ jest technicznie przygotowany do jazdy autonomicznej poziomu 3, w Europie działa w trybie poziomu 2+, wymagając stałej kontroli kierowcy.
Podsumowanie – dla kogo jest Xpeng P7+?
Xpeng P7+ to bez wątpienia auto dla tych, którzy szukają przestronnego, komfortowego elektryka z niskim zużyciem energii i błyskawicznym ładowaniem. Fotele i przestrzeń pasażerska to absolutna rewelacja, a efektywność energetyczna stawia go w czołówce. Jeśli jednak zależy nam na sportowych wrażeniach z jazdy i nienachalnych systemach ADAS, to P7+ może nieco rozczarować. To idealny wybór do komfortowej codzienności i długich podróży, ale dla fanów dynamicznej jazdy – już niekoniecznie.














