Super Woden Rally Edge – retro rajdy, które potrafią doprowadzić do szału

Są gry, które od pierwszych minut zachwycają grafiką, rozbudowaną fabułą i setkami możliwości. Super Woden Rally Edge zdecydowanie do nich nie należy. Produkcja Vijudy stawia na znacznie prostsze rozwiązania – retro grafikę, izometryczny widok, samochody, wymagające trasy i przede wszystkim czystą przyjemność z jazdy. I choć na pierwszy rzut oka może wydawać się niepozorna, bardzo szybko potrafi wciągnąć.

To jedna z tych gier, w których po nieudanym przejeździe niemal automatycznie wciskamy przycisk ponowienia. Jeszcze raz. I jeszcze raz. Aż w końcu zaczynamy zastanawiać się, dlaczego właściwie tracimy czas na próbę poprawienia wyniku o kilka sekund. Właśnie na tym polega jej największa siła.

Prostota, która działa

Super Woden Rally Edge nie próbuje udawać rozbudowanego symulatora. To zręcznościowe rajdy, w których najważniejsze są odpowiednie wyczucie samochodu, znajomość trasy i właściwe reagowanie na wskazówki pilota.

W trybie kariery kupujemy samochody, dobieramy odpowiednie klasy pojazdów i ruszamy na kolejne odcinki. Zamiast klasycznego ścigania się przez większość czasu walczymy przede wszystkim z zegarem. Liczy się każda sekunda, a jeden źle pokonany zakręt może zniweczyć cały wcześniejszy wysiłek.

I właśnie wtedy gra pokazuje swoje bardziej frustrujące oblicze.

Sterowanie jest proste, ale samochody nie zawsze reagują dokładnie tak, jak moglibyśmy tego oczekiwać. Szczególnie ciasne zakręty wymagają odpowiedniego wyczucia. Zbyt późne hamowanie i lądujemy na bandzie. Zbyt agresywny skręt i tracimy prędkość. Czasami wystarczy jeden niewielki błąd, aby świetny przejazd zamienił się w walkę o uratowanie wyniku.

Co ciekawe, zamiast zniechęcać, często działa to dokładnie odwrotnie. Chcemy spróbować ponownie.

Tryb arcade potrafi dać w kość

Poza karierą mamy również tryb arcade, który jest świetnym sposobem na sprawdzenie swoich umiejętności. Gra wybiera kolejne trasy, a my musimy ukończyć je przed upływem określonego czasu.

Brzmi prosto? Tylko na papierze.

W praktyce licznik bezlitośnie odmierza kolejne sekundy, a meta potrafi znajdować się dosłownie kilka metrów dalej, kiedy czas dobiega końca. Takie sytuacje potrafią wywołać sporo frustracji, ale jednocześnie dają ogromną satysfakcję, kiedy w końcu uda się przejechać odcinek perfekcyjnie.

Do tego dochodzą różne warunki pogodowe i zróżnicowane trasy. Deszcz, śnieg, ciasne zakręty i wymagające fragmenty sprawiają, że nie możemy jechać bezmyślnie na pełnym gazie.

Retro klimat jest tutaj dużym atutem

Oprawa wizualna jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów gry. Super Woden Rally Edge celowo wygląda jak produkcja wyciągnięta z czasów, gdy gry wyścigowe nie potrzebowały fotorealistycznej grafiki, aby zapewnić dobrą zabawę.

Izometryczny widok, lekko pikselowa grafika i proste modele samochodów tworzą bardzo przyjemną całość. Nie jest to oczywiście poziom współczesnych wysokobudżetowych produkcji, ale trudno uznać to za wadę. Tutaj retro stylistyka jest częścią pomysłu na grę.

Podobnie jest z dźwiękiem. Silniki nie brzmią szczególnie realistycznie, ale ich agresywne brzmienie dobrze pasuje do szybkiej i chaotycznej rozgrywki. Całość uzupełnia muzyka, która dobrze współgra z oldschoolowym charakterem produkcji.

Najlepiej ze znajomymi

Jednym z największych atutów Super Woden Rally Edge jest lokalny multiplayer. Podzielony ekran przywołuje wspomnienia z czasów, gdy wspólne granie oznaczało spotkanie kilku osób przed jednym telewizorem.

I tutaj sprawdza się to znakomicie.

Rywalizacja ze znajomym, próba utrzymania pierwszego miejsca i obserwowanie jego błędów potrafią dostarczyć znacznie więcej emocji niż samotna jazda. To zdecydowanie jeden z tych tytułów, który warto mieć pod ręką podczas wspólnego wieczoru z kilkoma osobami.

Dla samotnego gracza większym wyzwaniem pozostaną natomiast rankingi online. Jeżeli jesteście osobami, które lubią porównywać swoje wyniki z innymi, szybko możecie wpaść w pułapkę poprawiania kolejnych rekordów. Wyniki najlepszych zawodników pokazują, że dojście na sam szczyt wymaga naprawdę dużych umiejętności.

Czy warto zagrać?

Super Woden Rally Edge nie jest pozbawione wad. Brak fabuły sprawia, że poza samą jazdą nie mamy tutaj większego kontekstu, a regrywalność opiera się głównie na zdobywaniu lepszych wyników, kupowaniu samochodów i ich ulepszaniu.

Mimo to trudno odmówić tej produkcji uroku.

To prosta, wymagająca i momentami niezwykle frustrująca gra rajdowa, która bardzo dobrze rozumie, na czym polega przyjemność z poprawiania własnego wyniku. Retro oprawa jest przyjemna dla oka, trasy są zróżnicowane, a lokalny multiplayer może zapewnić mnóstwo zabawy.

Największą rekomendację otrzymuje jednak za to, że Super Woden Rally Edge potrafi uzależnić. Można rozpocząć niewinny, kilkunastominutowy przejazd, a chwilę później zorientować się, że od godziny próbujemy pobić swój najlepszy czas.