Cyberbezpieczeństwo nowej mobilności: 200 mln linii kodu w aucie

Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) opublikowało 2 listopada 2026 r. raport „Cyberbezpieczeństwo Nowej Mobilności”, przygotowany wspólnie z Ośrodkiem Studiów Wschodnich (OSW), Łukasiewicz PIMOT i Łukasiewicz AI. Punkt wyjścia jest prosty: współczesny samochód to często ponad 200 mln linii kodu i około 100 sterowników ECU, a od jego cyberbezpieczeństwa zależy dziś nie tylko bezpieczeństwo kierowcy, ale też odporność całego państwa.

Cyberbezpieczeństwo nowej mobilności: 200 mln linii kodu w aucie

Samochód jako komputer na kołach

Jak podaje PSNM, w raporcie ENISA z 2026 r. transport odpowiadał za 8% zarejestrowanych incydentów. Autorzy przypominają też konkretne przypadki. W grudniu 2024 r. wyszło na jaw, że w niewłaściwie skonfigurowanej chmurze jednego z koncernów przez wiele miesięcy przechowywano dane telematyczne około 800 tys. aut elektrycznych – na ich podstawie można było ustalić dokładną lokalizację pojazdów. W październiku 2026 r. w Norwegii chińskie auta podczas ćwiczeń wojskowych w nieuprawniony sposób rejestrowały aktywność żołnierzy, trasy przejazdów czy kody dostępu do obiektów chronionych.

Według raportu do zdalnego otwarcia auta, odczytania jego lokalizacji czy zmiany ustawień profilu wystarczy luka w aplikacji mobilnej albo w API producenta. O tym, jak rośnie skala zagrożeń w sektorze, pisałem już przy okazji tekstu o ponad 260 tys. ataków w Polsce.

Ładowarki i sieć energetyczna na celowniku?

W Polsce działa już ponad 14 tys. publicznych punktów ładowania. Raport opisuje scenariusz, w którym atakujący przejmuje system zarządzania operatora i wyłącza stacje w aglomeracji lub przy głównych korytarzach transportowych, paraliżując floty miejskie i logistyczne. Osobnym ryzykiem jest inteligentne ładowanie i technologia V2G, czyli auta oddające energię do sieci. Elektryk jako magazyn energii to już codzienność, czego dobrym przykładem są Ford Explorer i Capri.

Autorzy przypominają ataki na Ukrainę z lat 2015 i 2016 – pierwszy z nich na kilka godzin odciął prąd około 225 tys. odbiorców. Te incydenty nie były związane z elektromobilnością, ale według autorów przejęcie sterowania dużą flotą podłączonych pojazdów pozwoliłoby wywoływać skoordynowane zmiany poboru i oddawania mocy, groźne dla stabilności sieci. Raport wspomina też atak z 29 grudnia 2025 r., który dotknął co najmniej 30 farm wiatrowych i fotowoltaicznych oraz dużą elektrociepłownię w Polsce.

Aleksander Rajch, członek zarządu PSNM, podkreśla, że samochód elektryczny jest systemem cyberfizycznym, którego cyberbezpieczeństwa nie da się sprawdzić raz, przy homologacji – trzeba je weryfikować przez cały cykl życia pojazdu i ładowarki, po każdej aktualizacji oprogramowania.

Słabe ogniwo w łańcuchu dostaw

Raport zwraca uwagę na małych i średnich dostawców, którym może brakować zasobów na zaawansowane systemy zarządzania cyberbezpieczeństwem, choć ich komponenty trafiają do produktów o dużym znaczeniu dla bezpieczeństwa. Zdaniem Aleksandra Rajcha Polska, jako ważne ogniwo europejskiego automotive, musi rozwijać kompetencje wspierające dostawców w projektowaniu bezpiecznych komponentów, testach, dokumentacji technicznej, audytach i przygotowaniu do wymagań globalnych producentów.

Szansa dla polskiej branży

Polska motoryzacja jest w momencie zwrotnym. Produkcja aut spalinowych spadła z 840 tys. w 2008 r. do 101 tys. w 2025 r., a mimo to sektor daje ponad 220 tys. miejsc pracy, ponad 8% PKB i niemal 33 mld euro eksportu. Więcej o kondycji rynku przeczytacie w tekście Rynek motoryzacyjny w Polsce 2026.

Według PSNM mamy atuty, by zawalczyć o silną pozycję w europejskim łańcuchu wartości cyberbezpieczeństwa nowej mobilności:

  • Przemysł: silny sektor motoryzacyjny.
  • Ludzie: ponad 600 tys. specjalistów IT.
  • Nauka: zaplecze badawcze.
  • Doświadczenie: instytucje działające na wschodniej flance UE i NATO pod stałą presją cyberataków.

Stawka jest wysoka – globalny rynek cyberbezpieczeństwa ma do 2029 r. przekroczyć 300 mld USD.

Co proponuje PSNM?

Łukasz Witkowski, wiceprezes PSNM, wskazuje, że potrzebne są działania zarówno na poziomie centralnym, jak i po stronie pozostałych interesariuszy, w tym biznesu. Rekomendacje raportu to:

  • Laboratoria: krajowe laboratoria i metodyki testowania cyberodporności pojazdów i ładowarek.
  • Skalowanie: program rozwoju polskich technologii cyberbezpieczeństwa.
  • Zamówienia: minimalne wymagania cyberbezpieczeństwa w zamówieniach publicznych i zakupach flotowych.
  • Współpraca: sektorowe centrum wymiany informacji o zagrożeniach (ISAC).

Pełny raport jest dostępny na stronie PSNM. Moim zdaniem to lektura obowiązkowa dla branży flotowej i operatorów ładowarek.