Używając na co dzień iPhone’a 15 Pro ciężko śledzić nowości w świecie Androida. Widać, że z roku na rok sprzęt staje się lepszy, ale najlepiej sprawdzić to na własnej skórze, właśnie dlatego zdecydowałem dać szansę Realme GT7 Pro, czy był tego wart?
Wykonanie
Widać, że GT7 Pro różni się od poprzedników i jego wzornictwo jest bardziej przemyślane. Sprzęt może się podobać i pomimo swoich gabarytów nie należy do najgrubszych. Zaoblone szkło z przodu i z tyłu sprawia, że sprzęt wydaje się smuklejszy.
Do testów otrzymałem szary wariant kolorystyczny, pomarańczowy byłby lepszy. Nie zmienia to faktu, że szary może się podobać, jest bardziej przyziemny i mniej rzuca się w oczy. Nawet „wyspa” z obiektywami aparatów jest w podobnym kolorze (częściowo).






Na co dzień używam iPhone 15 Pro, bo jestem przyzwyczajony do mniejszych smartfonów. Spodziewałem się ciężkiego w codziennym używaniu kloca, ale szybko zmieniłem zdanie. Realme GT7 Pro jest świetnie wyważony, dobrze trzyma się go w dłoni nawet bez etui. Palce lądujące pod wyspą z aparatami sprawiają, że smartfon nie powinien wylecieć z dłoni, a waga nie jest tak odczuwalna.
Certyfikacja IP69 to nieco wyższy standard od 68. Może się przydać, bo GT7 Pro ma tryb fotografii podwodnej. Z drugiej strony trzeba uważać, bo gwarancja nie obejmuje zalania smartfona.
Ekran
Realme GT7 Pro ma jeden z najlepszych wyświetlaczy w swoim segmencie. Podobno może osiągnąć maksymalna jasność na poziomie 6500 nitów. Wyświetlacz powstał we współpracy z Samsungiem i jest bardziej energooszczędny. Widać różnicę w zapotrzebowaniu na energię, ale o tym później.
Odwzorowanie kolorów stoi na wysokim poziomie, są one naturalne i subtelne. Jeśli tego nie lubicie, w ustawieniach można zmienić je na żywsze.


Zakrzywiony ekran z każdej strony to prawie standard. Jedni mogą go lubić, a inni niekoniecznie. Wg mnie to kwestia przyzwyczajenia. Zauważyłem, że zakrzywienie dziwnie odbija światło, oglądając wideo na zewnątrz, trzeba mieć to na uwadze. Ramka wokół ekranu jest bardzo cienka, to ważne, bo dziś można oberwać za zbyt grube.
Oprogramowanie
Pamiętam czasy, gdy było za dużo zainstalowanych aplikacji w smartfonach. Mogło to zdenerwować, na szczęście Realme ograniczyło to do niskiej ilości i każdą z nich można usunąć.
W ciągu ostatniego roku AI zyskało na popularności i Realme również próbuje swoich sił w tym aspekcie. GT7 Pro ma na pokładzie wiele narzędzi korzystających z AI.
Edytor w domyślnej aplikacji pozwala wreszcie usuwać niepotrzebne elementy ze zdjęć, takie jak ludzie, zwierzęta lub rozmycie. Nie jest to poziom Google w przypadku usuwania niechcianych elementów, ale lepiej mieć taką możliwość niż jej nie mieć.
Słyszałem o tym, że producenci smartfonów z Androidem próbują swoich sił w dodaniu Dynamicznej Wyspy znanej z iPhone’a. Pierwszy raz ujrzałem to, gdy podłączyłem ładowarkę. Wygląda to całkiem dobrze, choć stworzenie ciemnego tła wokół otworu na przednią kamerę wydaje się mało naturalne. Gdyby porównać to z iPhone’em, powierzchnia Dynamicznej wyspy jest większa. W przypadku Realme GT7 Pro i tego co można tam ujrzeć to odtwarzanie muzyki, używanie hotspotu, nagrywanie wideo (ekranu), wyświetlanie powiadomień (potrzebna aplikacja 3rd party) czy minutnik.
Wydajność
Do testów otrzymałem konfigurację z 16 GB RAM-u i 512 GB pamięci wewnętrznej.
Nie interesuje mnie granie na smartfonie. Jedyne czego wymagam to szybkiego i sprawnego działania w ciągu dnia. Sprzęt takiej klasy nie może mieć problemów z uruchamianiem podstawowych aplikacji, pracy na paru jednocześnie czy długim używaniu nawigacji.
Tak było cały czas, a Realme GT7 Pro nie nagrzewał się do bardzo wysokich temperatur. Nawet gdy używałem go na krótkim wyjeździe do Włoch. Temperatura tam była wyższa w porównaniu z Polską. Na szczęście wszystkie używane przeze mnie aplikacja działały bardzo dobrze.
Aparat(y)
Aparat główny robi bardzo dobre zdjęcia, kontrast jest odpowiedni, a zakres dynamiczny nie ulega pogorszeniu. Dzięki temu widać wiele szczegółów w cieniach. Zdjęcia w większości przypadków są ostre, ale czasem oprogramowanie dodaje za dużo HDR i szczegółowość zdjęć jest przez to za wysoka. Zdarzyło się to parę razy, fotki w mniej sprzyjających warunkach też są szczegółowe, choć czasem widać braki (dopiero po przybliżeniu zdjęcia w Galerii).

Trzykrotne przybliżenie radzi sobie bardzo dobrze w odpowiednich warunkach. „Odbitki” zrobione w sześciokrotnym przybliżeniu nadadzą się co najwyżej na media społecznościowe. Widać drobne braki w szczegółowości. Zdjęcia z obiektywu 2X to zawsze crop, przy odpowiednim oświetleniu dają radę, ale nocą jest gorzej.










Ultraszeroki kąt wypada najgorzej. To obiektyw o niskiej rozdzielczości. Zdjęciom brakuje szczegółowości za dnia, a nocą zdjęcia wyglądają, jakby brakowało im ostrości.
Nie jestem fanem selfie, ale czasem je robię. Przedni aparat świetnie radzi sobie tym typem zdjęć. Nocą wypada znacznie gorzej, ale fotki nadadzą się do pokazania znajomym. Jest nieco lepiej, gdy w pobliżu jest oświetlenie.










Jakość nagrań pozostawia wiele do życzenia. Nagrywanie w 4K z 30 klatkami/s nie jest zbyt szczegółowe ze względu na agresywną redukcję szumów. Stabilizacja działa bardzo dobrze, choć czasem widać migotanie.
4K z 60 klatkami/s to najlepszy tryb do nagrywania za dnia. Nagrania w 8K z 24 klatkami/s to dobra opcja, choć nie ma ich gdzie oglądać. Warto nadmienić, że ultraszeroki kąt nie nagrywa w 4K, wszystko za sprawą matrycy o niskiej rozdzielczości.
Bateria i ładowanie
Realme nie poskąpiło na baterii, GT7 Pro ma ogniwo o pojemności 6500 mAh. To zdecydowanie więcej od mojego prywatnego smartfona, co szybko zauważyłem.
Tak duże ogniwo potrzebuje szybkiego ładowania, żeby je szybko naładować. GT7 Pro wspiera SuperVOOC (do 120 W). Dzięki tej technologii bateria zostanie naładowana w mgnieniu oka, trzeba mieć tylko fabryczną ładowarkę i kabelek. W zestawie jest tylko ten drugi.
Nie używałem go, bo miałem inną ładowarkę (65 W) i kabel. Takie połączenie pozwoliło mi naładować baterię w mniej niż godzinę. To świetny wynik, biorąc pod uwagę pojemność ogniwa.
Czas pracy urządzenia jest zawsze zależny od tego, jak się go używa. Wydaje mi się, że rzadko ten sam sprzęt osiąga podobny czas używania. Będąc we Włoszech, robiąc zdjęcia, nagrywając wideo i używając nawigacji, na koniec dnia zostawało mi 20% baterii.
Używając GT7 Pro w Polsce, często ładowałem go co dwa dni, choć początkowo było podobnie jak we Włoszech. Wszystko przez robienie zdjęć, nagrywanie wideo i testy syntetyczne, których nie jestem fanem.
Podsumowanie
Po raz kolejny przekonuje się, że obecnym smartfonom z Androidem nie brakuje wiele do iPhone’a. Z każdym rokiem mam wrażenie, że mógłbym go porzucić na rzecz sprzętu z systemem operacyjnym Google.
Realme GT7 Pro to przede wszystkim wysoka wydajność, długi czas pracy na baterii i certyfikacja IP69. Tego brakuje wielu sprzętom w podobnych pieniądzach.
Aparaty mogłoby być ciut lepsze, to dla mnie jeden z najważniejszych elementów w smartfonie. Nawet po zaczęciu przygody z aparatem. Aparat nie zawsze mam przy sobie, więc wtedy chcę w 100% polegać na smartfonie. GT7 Pro potrafi zrobić dobre zdjęcie, czasem wychodzą gorsze. Rzadko nagrywam wideo, ale tu też mogłoby być lepiej.
AI? Rzadko go używam, głównie w trakcie edycji zdjęć, jeśli nie robię tego w dedykowanej aplikacji. Widać braki i to kolejne pole do poprawy.
Realme GT7 Pro to udany smartfon i mam nadzieję, że jego następca wyeliminuje problemy obecnego modelu.