Hack VW ID.4 na Nullcon. Co można przejąć w aucie?

VW ID.4 da się zhakować. Badacze opisali przejęcie multimediów i części funkcji auta. Podsłuch kabiny? Tak. Przejęcie hamulców? Tego opis wystąpienia na Nullcon nie potwierdza.

W lutym 2025 roku pisałem, że o cyberbezpieczeństwie aut mówi się za mało, dopóki ktoś nie zhakuje samochodu na oczach mediów. Przypominałem wtedy Jeepa Cherokee z 2015 roku i Teslę Model S z 2016 roku. Teraz wracam do tematu przy okazji Volkswagena ID.4.

Na Nullcon Berlin 2026 Radu Motspan i Abdellah Benotsmane z PCA Cyber Security przedstawili sposób przejęcia komputera multimedialnego tego auta. Fachowo to head unit. Obsługuje ekran, dźwięk i połączenia z telefonem. Tyle że włamanie do niego może dać dostęp także do mikrofonu i niektórych innych funkcji auta. I tu przestaje chodzić wyłącznie o to, co gra w głośnikach.

Czy każdy ID.4 jest podatny?

Tak można zrozumieć post TeslaXandera na X. Jego autor pisze, że problem dotyczy w zasadzie wszystkich ID.4 na drogach. Ale oficjalny opis wystąpienia nie idzie aż tak daleko. Badacze mówią o setkach tysięcy podatnych elektrycznych Volkswagenów, w tym ID.4. Nie podają pełnej listy wersji oprogramowania i roczników. Nie ma więc podstaw, żeby uznać każdy egzemplarz za podatny.

Co można przejąć w aucie?

Według badaczy po włamaniu można sprawdzić, gdzie jest samochód, wyświetlić własny obraz na ekranie i puścić dowolny dźwięk przez głośniki. Można też podsłuchiwać kabinę przez wbudowany mikrofon, ingerować w działanie asystenta głosowego i sterować niektórymi inymi funkcjami auta. Którymi dokładnie? Tego publiczny opis nie wylicza.

Już sam dostęp do mikrofonu i lokalizacji powinien dać do myślenia. Ale nie dopisujmy do tego przejęcia hamulców, kierownicy czy napędu. Badacze nie opisują takich możliwości w abstrakcie wystąpienia. Możliwość puszczenia dźwięku przez głośniki też nie oznacza, że da się zmienić wszystkie funkcje auta.

Jak weszli do systemu?

Początek to luki w Bluetooth znane jako PerfektBlue albo błędy w obsłudze Apple CarPlay. Pozwalają uruchomić własny kod w maszynie wirtualnej systemu multimedialnego. Co to znaczy? Różne usługi w samochodzie mogą działać w osobnych środowiskach. Włamanie do jednego nie powinno dawać dostępu do pozostałych.

W badanym ID.4 ten podział nie wystarczył. Kolejne luki pozwoliły badaczom zdobyć wyższe uprawnienia i wyjść z maszyny wirtualnej do systemu, który nią zarządza. Autorzy opisują pełną kontrolę nad hostem komputera multimedialnego i możliwość utrzymania dostępu.

Samo PerfektBlue nie daje więc wszystkiego, o czym mowa w prezentacji. Zapewnia początkowy dostęp przez Bluetooth. Żeby dostać się dalej, badacze wykorzystali kolejne błędy.

Nie wystarczy znać VIN

Czy ktoś może usiąść przed komputerem i przejąć dowolnego ID.4 przez internet? Z opisu tych badań to nie wynika. Przy przewodowym CarPlay trzeba dostać się do wnętrza samochodu. Druga opisana droga wymaga skutecznego ataku z „one click” użytkownika.

W dokumentacji PerfektBlue PCA opisuje atak przez Bluetooth, czyli z zasięgu tej łączności. W grę wchodzi parowanie urządzeń. To, jak ono przebiega, zależy od danego systemu. Według badaczy do wykorzystania luk potrzeba co najwyżej jednego kliknięcia użytkownika. To co innego niż przejęcie dowolnego auta z dowolnego miejsca po samym numerze VIN.

Poprawki są od dawna. Ale czy są w aucie?

PerfektBlue dotyczy OpenSynergy BlueSDK, oprogramowania obsługującego Bluetooth. Korzystają z niego między innymi Volkswagen, Mercedes i Skoda. PCA sprawdziło atak na jednostce Volkswagen MEB ICAS3 z oprogramowaniem 0561 i 0792. To komputer stosowany w rodzinie ID. Mamy więc dwie sprawdzone wersje oprogramowania, a nie pełną listę podatnych samochodów.

Badacze zgłosili luki OpenSynergy w maju 2024 roku. We wrześniu 2024 roku dostawca przekazał poprawki swoim klientom. Tyle że naprawiona biblioteka Bluetooth u dostawcy to jeszcze nie aktualizacja w samochodzie. Ktoś musi ją włączyć do oprogramowania auta i dostarczyć do samochodu.

W lipcu 2025 roku, gdy ujawniono PerfektBlue, Volkswagen podkreślał, że krytyczne funkcje jazdy chronią oddzielne sterowniki. Badacze nie zgadzali się za to z częścią ograniczeń ataku podawanych przez firmę. Opisał to Dark Reading. To jednak dyskusja z 2025 roku o PerfektBlue, a nie odpowiedź Volkswagena na cały sposób włamania opisany na Nullcon 2026.

A co ma zrobić właściciel ID.4? Sprawdzić aktualizacje i zapytać serwis o konkretną wersję swojego systemu. Opis wystąpienia nie zawiera pełnej listy aut ani informacji, które etapy ataku już załatano. PCA zaleca aktualizację. Jako sposób ograniczenia ryzyka związanego z PerfektBlue wskazuje też wyłączenie Bluetooth. Tylko że to nie zamyka osobnej drogi przez przewodowy CarPlay.

Kierowca nie powinien zgadywać

Kilka dni temu opisywałem raport PSNM o cyberbezpieczeństwie nowej mobilności. Była tam mowa o ponad 200 mln linii kodu we współczesnym samochodzie. Raport nie podawał liczby dla tego konkretnego ID.4. Przy takim oprogramowaniu producent auta i dostawcy podzespołów muszą współpracować przy usuwaniu błędów.

Kierowca nie musi znać nazw bibliotek ani wiedzieć, jak działa maszyna wirtualna. Powinien za to dostać odpowiedź na proste pytania. Czy moje auto jest podatne? Czy jest poprawka? Jak ją zainstalować? I jak długo producent będzie jeszcze usuwał kolejne błędy?

Bo informacja, że dostawca coś naprawił dwa lata temu, niewiele daje, jeśli nadal nie wiadomo, czy ta poprawka trafiła do mojego samochodu.